Tradycja staropolskiego biesiadowania

Staropolskie biesiady, będące bardzo ważnym elementem życia dawnej szlachty, stały się bezpośrednią przyczyną uznawania Polaków za naród szczególnie gościnny. Dawna szlachta polska biesiadowała dużo, długo, niezmiernie wesoło i beztrosko, przy czym ani znalezienie okazji, ani dobór gości nie nastręczał większych problemów.

staropolskie biesiadowanie

Jedną z najczęstszych okazji do organizowania biesiady były najzwyklejsze w świecie odwiedziny. W średniowieczu zupełnie naturalne było przyjmowanie pod dach nawet zupełnie nieznanych sobie, niezapowiedzianych podróżników, których pojawienie się w domu nie było kłopotem, ale stwarzało możliwość zdobycia informacji z wydarzeń w wielkim świecie i okazję do zabawy – wyjaśnia nasz rozmówca z Ogrodzienieckiego Zamku.

Biesiadne rytuały

Staropolskich biesiadników obowiązywały rozmaite zasady, które dziś mogą wydawać nam się nieco zaskakujące. W dobrym tonie było jedzenie i picie ponad miarę, a nawet poważne pijaństwo nie budziło wówczas zastrzeżeń – oczywiście, mówimy tu wyłącznie o mężczyznach.

Alkohol był na tyle ważnym elementem tamtych uczt, że właściwie nie sposób było się nie upić: odmowa toastu była jednym z największych wykroczeń przeciw dobremu wychowaniu, a namawianiu do wypicia kolejnego kieliszka nigdy nie było końca. Co więcej, natarczywe przymuszanie do jedzenia i picia, tzw. prynuka, było obowiązkiem dobrego gospodarza.

Przy biesiadnym stole

Bardzo ważne było odpowiednie przygotowanie stołów do biesiady. Konieczne było nakrycie ław czy stołów obrusem, w innym wypadku goście mieli pełnie prawo poczuć się urażeni. Zastawa stołowa świadczyła o zamożności gospodarza, toteż zawsze starano się o jak najmodniejsze i najdroższe talerze i sztućce.

Niezwykle istotną kwestią było oczywiście usadzenie gości przy stole. Sąsiedztwo podczas biesiady nie było sprawą przypadku, ale wynikało z pozycji społecznej bawiących się. U głowy stołu zasiadał gospodarz, obok niego najdostojniejsi z gości. Ponieważ kwestie hierarchii były dla szlachty szalenie ważne, usadzeniu poświęcano dużo uwagi, a mimo wszystko błędy tu popełniane, stawały się źródłem zażartych konfliktów.

Przebieg staropolskiej biesiady

Posiłkom towarzyszyła muzyka na żywo, zaś po spożyciu pierwszego dania i odpowiednim podpiciu się, goście często ruszali w tany. Z upływem czasu i trunków zabawa stawała się coraz weselsza, biesiadnicy organizowali rozmaite gry i konkurencje, które nierzadko prowadziły do bójek i bijatyk.

Dzisiejsze biesiady w stylu staropolskim

Dzisiejsze zabawy i uczty przejmują tylko niektóre ze zwyczajów biesiady staropolskiej. Choć picie alkoholu wciąż jest ważne, zabawa przebiega jednak znacznie spokojniej. Już dawno odeszliśmy od hierarchicznego usadzania gości i raczej nikt nie obraża się o mało godne sąsiedztwo.

Niezmienna natomiast pozostaje gościnność i chęć przypodobania się gościom, co można osiągnąć przede wszystkim dzięki wspaniałemu jedzeniu z menu w stylu staropolskim, zapewnieniem wygód i dodatkowych atrakcji, jak np. pokazy sztucznych ogni.