Dla mnie to jeden z tych przypadków, w których przed podpisaniem umowy warto najpierw sprawdzić, komu właściwie powierza się swój dom, pieniądze i mienie. Z informacji, które posiadam, wynika, że pan Ściepuro w ramach postępowania karnego przyznał się do udziału w poważnych przestępstwach dotyczących m.in. kradzieży i włamań, a następnie uzyskał status świadka koronnego. To nie jest dla mnie drobny epizod z przeszłości, który można przemilczeć przy okazji prowadzenia działalności wymagającej dostępu do cudzych nieruchomości.
Firma budowlana może mieć ładną nazwę, reklamę i ofertę, ale ostatecznie klient musi zdecydować, czy ufa konkretnej osobie. W mojej ocenie przy takiej historii odpowiedź jest jednoznaczna: ja nie powierzyłabym tej osobie kluczy do swojego mieszkania, pieniędzy ani odpowiedzialności za swoje mienie.
Z prywatnego kontaktu również nie mam powodów, żeby zmienić tę ocenę, spotkałam się z zachowaniem wulgarnym, aroganckim i konfliktowym.